28/07/2014

Ja na papierze

Witajcie ponownie. Dzisiaj po naprawdę długim czasie weszłam na pocztę, by poczytać maile od Was. Spotkała mnie szczególnie miła niespodzianka, kiedy zobaczyłam maila z moim portretem. Aż mi się przypomniały początki blogowania, kiedy co jakiś czas dostawałam wtedy przeróżne rysunki, głównie w listach. Dawno nie dostałam takiej miłej niespodzianki i naprawdę dziękuję. Byłoby mi niezmiernie miło, gdyby rysunek trafił w moje ręce, ponieważ byłaby to fantastyczna pamiątka, po całym moim życiu z blogiem. Na razie nie zamierzam przestawać pisać i myślę, że pisanie tego bloga będzie się jeszcze ciągnęło przez dobre kilka lat. Mam nadzieję, że z jeszcze większymi sukcesami niż do tej pory. Aż sama jestem ciekawa, jak będzie wyglądał ten blog za kilka lat i oczywiście ciekawi mnie jak ja się zmienię. Kolejna sprawa jest to, czy ktoś z Was zostanie ze mną do końca. Wspaniale byłoby mieć takich prawdziwych czytelników. Szczerze wierzę w to, że tak będzie, bo osobiście już teraz znam wiele takich osób, które są ze mną od samego początku. Dziękuję Wam! Dziękuję wszystkim czytelnikom za każdy komentarz, każdy list, każdy e-mail. Małe rzeczy a cieszą..
Zdjęcie było wzorowane na tym:
Rysunek wykonała prześliczna Julia z bloga dont-benormal.blogspot.com :)

Jeszcze raz serdecznie dziękuję za rysunek! 
Miłego wieczoru! ;*

Adventure time!

Cześć kochani! Dzisiaj jest taka ładna pogoda a ja siedzę w domu! Ah co za nudziara ze mnie! Aż mam teleportować się w jakieś fajne miejsce, z fajnymi ludźmi. Póki co moi drodzy cały czas myślę nad blogiem. Chcę wprowadzić wiele zmian, ale jednak planowanie tego wszystkiego, nie jest takie łatwe na jakie wygląda. Chcę byście i Wy moi drodzy czytelnicy mieli wpływ na bloga i chciałabym usyszeć od Was: 
Co chcielibyście zobaczyć na tym blogu? ;)
Pytanie w zasadzie jest banalne, ale bardzo by mi pomogło. Chciałabym się trochę dostosować do Was, po przecież to Wy Tworzycie tego bloga! Dla Was go piszę! Zatem liczę na Waszą pomoc. Nawiązując do tematu postu, to gdy przyjechałam z Hiszpanii, zobaczyłam jakąś paczuszkę. Od razu wzięłam się za jej otworzenie, tym bardziej, że już nie współpracuję z firmami. Tak.. nie chciałam by było głupie gadanie, że się sprzedaję. :* Okazało się, ze otrzymałam od wspaniałej firmy mrgugu.pl bluzę. Uwielbiam tego rodzaju bluzy i choć jest ona trochę mało w moim typie, to na pewno się nie zmarnuję i będę w niej spać w jesień, czy zimę. To już 3 bluza tej firmy i ponownie jestem mega zadowolona! Bluza przedstawia bajkę z Cartoon Network - Adventure time! Co prawda jestem mało obeznana w tym, ale bluza z tym motywem jest naprawdę przesympatyczna. Jeszcze raz! Wielkie dzięki Mr. Gugu!

Bluza została założona na potrzebę zdjęć. Sami wiecie na razie jest zbyt ciepło na jej noszenie. ;)
 

Czy znacie tę firmę? Jak Wam się podobają ich ciuchy? ;)
Jeszcze raz gorąco polecam - mrgugu.pl
Udanego tygodnia! ;*

27/07/2014

Lloret wieczorem

Cześć kochani! Co u Was słychać? Moje wakacje w Polsce średnio żyją. Niby nie marnuję dni w domu, aczkolwiek czuję, ze i tak robię za mało. Powinnam korzystać z wakacji najbardziej jak umiem, by mieć co wspominać. Mam nadzieję, że sierpień pokaże jeszcze, że to właśnie te wakacje, będą najlepszymi w życiu. Za jakiś czas chyba wybiorę się na jakieś zdjęcia, żeby nie tylko z Lloret, ale także z Polski dodawać coś konkretnego. Mam w planach prowadzić wiele zmian do swojego życia, aczkolwiek będą one zauważalne za jakiś czas. Miejmy nadzieję, że na planach się nie skończy. Póki co nie jestem w stanie więcej powiedzieć. Również moje blogowanie ma nabrać tempa! 3majcie kciuki! :) Chciałabym Was również zaprosić na mojego instagrama, na którym na bieżąco pojawiają się jakieś fotki! Oraz na fanpage'a facebookoweg, gdzie postaram się dodawać częstsze posty. 
Przeglądałam album ze zdjęciami z obozu i znalazłam zdjęcia, które pamiętam były robione błyskawicznie na plaży pewnego wieczoru, po czym poszliśmy na miasto. Lloret wieczorem wygląda cudownie, choć nie da się ukryć, że nocą jeszcze piękniej! 
2 poniższe zdjęcia robione są telefonem.
 Z Mateuszem i Werką.
Choć to miejsce jest fantastyczne i naprawdę urokliwe na swój sposób, to na razie nie planuję tam powracać. Czas wybrać się gdzieś indziej! :) Monotonia nie jest dla mnie!

Opowiedzcie jak Wy się bawicie w te wakacje!
Buziaki! :*

23/07/2014

Ardi Sklep

Witajcie kochani ponownie. Po napisaniu tej notki mam zamiar zabrać się za oglądanie PLL. Podczas pobytu w Hiszpanii trochę odcinków mnie ominęło, a że ja jestem od tego serialu zdecydowanie uzależniona, to już nie mogłam dłużej czekać! Czy Wy też oglądacie ten serial? Macie jakieś ciekawe teorie? Jeśli tak to prosiłabym nawet powysyłać mi wasze przemyślenia na mojego maila - jessikachincza@o2.pl, tam razem będziemy mogli podyskutować o dalszym przebiegu wydarzeń. Co do dzisiejszego dnia to spędziłam go od godz. 17 z Zuzą. Muszę koniecznie też spotkać się z Weroniką, bo widziałam ją wczoraj przez zaledwie 20 minut, a mam jej tyle do opowiedzenia! Z dzisiejszego dnia mam dla Was zdjęcia rzeczy, ze sklepu Ardi, który prowadzą sąsiedzi Ankyls. Szczerze? Szary sweterek jest teraz moim ulubionym, a na crop top, chyba jednak mam nieodpowiedni brzuch, zatem nie ubieram go zbyt często, aczkolwiek myślę, że znajdzie się jakaś odpowiednia okazja, gdzie idealnie się wpasuje. Może spodnie z wysokim stanem, lub spódniczka. Dzisiaj natomiast tę bluzkę pokazuję Wam bardziej na szybko, żeby w jednej notce przedstawić Wam obie rzeczy. :) 
 
sweterek -  KLIK
Top - KLIK

Lecę oglądać PLL! 3majcie się, dobranoc!
Ah i jeszcze jedno założyłam snapa! - jessikachincza

Selfie time!

Cześć skarby! Jestem już w Polsce! Szczerze mówiąc podróż w tę stronę wcale nie była mecząca. Jestem trochę co prawda obolała, bo spałam na podłodze, aczkolwiek tak się cieszę, że już jestem w moim miasteczku. Na dłuższą metę bym nie pociągnęła długo poza domem. Może gdybym miała cały czas jedno towarzystwo to tak, ale jeśli co chwilę miałabym poznawać nowych ludzi, do których bym się przyzwyczaiła i już czas pożegnania to nie. Generalnie wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Tego się trzymajmy. Już wczoraj, w pierwszy dzień, udało mi się spotkać ze znajomymi i spędzić całkiem miło czas. W sumie chyba ja nie lubię i nie potrafię usiedzieć długo w tym samym miejscu stąd mi się strasznie nudziło w Lloret. Chętnie bym pospędzała 3-4 dni w jednym miejscu i wyruszyła w kolejne. Najcudowniej wspominam Paryż i Disneyland. Pewnie gdybym miała tam spędzić 3 tygodnie, również bym marudziła, ale kiedy byłam na 2 dni, wrażenia są naprawdę niesamowite. To miasto mnie w sobie rozkochało, a od cudownej wieży Eiffla nie mogłam oderwać wzroku. Najlepszym rozwiązaniem i najwygodniejszym było dla mnie robieniu miliona selfie. Okazały się być naprawdę świetną pamiątką i miło się do nich powraca. Przygotowałam dla Was spory mix zdjęć, głównie z disneylandu! :)
Chciałabym również wykorzystać sytuację i złożyć życzenia mojej Madziuli, która wczoraj miała urodzinki. Pomimo iż składałam już Tobie ślunzaczko życzenia, to chciałabym to zrobić teraz w mniej oficjalny sposób dodając słodziutkie zdjęcie mordeczko! :3:3 *ostatnie zdjęcie*  Wszystkiego co najlepsze! Spełnienia wszystkich marzeń! Nigdy nie poznam równie wesołej osoby jak Ty! Kocham mocno! Dziękuję za wszystko! ♥
Pozdrawiam wszystkie osoby z Paryża! :)
Trzymajcie się ciepło! Jak spędzacie wakacje i jaka jest u Was pogoda? 
Aha! I jeszcze jedno! Pamiętajcie, zeby wybierajac się na wakacje z funclubem skorzystać z kodu rabatowego, wpisując w okienku "numer polecającego":
2584
BUZIAKI! :*

19/07/2014

Barcelona

Cześć kochani! Co u Was słychać? I mnie można powiedzieć, ze wszystko po staremu. Nic ciekawego się nie dzieje, choć przedwczoraj pojechałam do Barcelony. Naprawdę świetne miasto, miło się tam spędzało czas. Postanowiłam dla Was zmontować filmik, streszczający Barcelonę. Mam nadzieję, że choć co niektórych z Was zachęcę do odwiedzenia tego miejsca. Tak w ogóle to się rozchorowałam i praktycznie leżę w łóżku. Mam nadzieję, że szybko uda mi się wyzdrowieć. Najgorszy jest fakt, że będę musiała się męczyć w autokarze, taką długą drogę, ale dam radę. Wyjazd już jutro! Już chcę w zasadzie wracać do polski, choć będzie trudno przywyknąć do rzeczywistości.. jestem tego świadoma. Pamiętam jak było w zeszłym roku. Miałam mini depresję i przez bodajże dwa tygodnie się ogarniałam, by wrócić do świata żywych.

Dzisiejszy wieczór mam zamiar spędzić z kochanymi dziewczynkami z Selvy, które oczywiście pozdrawiam! Cieszę się, że w tym turnusie również udało mi się znaleźć fajną ekipę. Tak w ogóle Kuba, z którym się trzymałam najbardziej dzisiaj wyjechał, a mnie czeka jeszcze dzisiejsza noc i kierunek Polska. Po powrocie do Polski, również będziecie mogli pooglądać jeszcze notki, ze zdjęciami z tego wyjazdu, jednakże postawię bardziej na zdjęcia z telefonu. ;) A co słychać u Was? Jak spędzacie wakacje?!

Tymczasem spadam na kolację, a potem muszę załatwić kilka spraw! Buźka! :*

15/07/2014

Impreza pożegnalna pierwszego turnusu!

Cześć kochani! Wczoraj odbył się u nas w Goyi "The Voice of Spain". Chciałabym dla Was już zamieścić fotorelację, aczkolwiek czekam na zdjęcia od fotografa. Nie wiem czy ktoś z Was wie, ale byłam zaproszona do jury. Resztę opowiem po otrzymaniu zdjęć. Postanowiłam jednak, że muszę coś napisać. Zdecydowanie mogę powiedzieć, że wrócił mi zapał do prowadzenia bloga i mam nadzieję, że po przyjeździe do polski również będę systematycznie do Was zaglądać. Trochę już tęsknię za Polską, ale z drugiej strony to już przywykłam do tego miejsca i czuję się, jakbym tu mieszkała co najmniej kilka lat, haha. Jest to naprawdę wspaniałe miejsce! Postaram się zrobić dla Was wirtualny spacer po Lloret w formie zdjęć i może filmiku! Będę się starała by jak najmilej się Wam tu przebywało! Dzisiaj postanowiłam napisać do Was trochę o pierwszym turnusie, o zawartych znajomościach. Spotkałam w tym roku tak fantastycznych ludzi, że tego nie da się opisać. Moje kochane współlokatorki, zawsze były wyrozumiałe na moje humorki oraz wybaczały mi kradzieże pomadek, tuszu czy perfum. Teraz mi tego brakuje. Bez Was wszystkich jest naprawdę tutaj inaczej. Zdecydowanie inaczej. Chodzę po hotelu i czuję taką pustkę. Nie widzę już żadnej ze znajomych twarzy, żadnej osoby, z którą się na co dzień wygłupiałam. Dobrze wiecie, jak bardzo się do Was przywiązałam i jak bardzo nie chciałam byście jechali. Wylałam tyle łez z tęsknoty do Was, naprawdę mi Was brakuje. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się spotkamy.. nie żeby tylko skończyło się na planach, jak to zawsze bywa po obozach, wymianach i tego typu wyjazdach..
Cudowna kadra funclubu
Cudownie było Was poznać! Nigdy o Was nie zapomnę! Właśnie w tym momencie natrafiłam się na filmik z Paryża Olki, która również prowadzi bloga! ;) Obejrzyjcie filmik! Naprawdę świetny! 
FILMIK PARIS ♥♥♥

Jeżeli chcecie przeżyć takie świetne wakacje, to zapraszam z Funclubem! Oczywiście korzystajcie z kodu rabatowego, który trzeba wpisać w okienku: numer polecającego!
2584
3majcie się ciepło. Postaram się jeszcze dzisiaj do Was zajrzeć!